wtorek, 3 lutego 2015

Różowe włosy.


Z piątku na sobotę wpadłam na pomysł aby zafarbować swoje włosy na różowo. Z tego powodu, iż kolor moich włosów był nijaki (ok. 5cm odrost był fioletowy zaś reszta włosów koloru...niewiadomego) chciałam raz, a porządnie zakończyć swoją przygodę z cudowaniem względem częstej zmiany kolorów. Ostatecznie...stwierdziłam, że takie obietnice są nie dla mnie i jeszcze mam w planach inne kolory (ale już mniej drastycznie). 
Wczoraj przyszła do mnie koleżanka i zajęła się moimi włosami. Aby uzyskać kolor jak niżej potrzebowałam 1,5 rozjaśniacza firmy "Joanna" oraz z tej samej firmy 1,5 farby w kolorze "Soczysta malina nr 230". Czytałam wiele o tej farbie długo przed tym jak zdecydowałam się na zafarbowanie i widziałam jednoznaczne opinie na jej temat: ładny kolor, ale szybko się spłukuje. Czego można się spodziewać po farbie za 5/6 zł (cena baardzo na plus)? Rozjaśniacz trzymałam z 40 minut, jak widać nie poradził sobie z moimi fioletowymi odrostami więc w efekcie były one w kolorze pięknego pudrowego różu (ubolewam do tej pory, że musiałam go zakryć). Włosy były wyjątkowo w dobrej kondycji, nie zniszczyły się. Po wysuszeniu włosów została mi nałożona farba na około 30/35minut.

Po spłukaniu...przez bite 2h byłam z leksza podłamana bo kolor strasznie raził po oczach a aż takiego oczowalnego nie chciałam. No nic. Po upływie czasu w końcu się do niego przekonałam, a dzisiaj go pokochałam w ostateczności. Moja mama jest wniebowzięta tym kolorem, podoba jej się jak nigdy wcześniej. Najciekawiej jest wtedy gdy wychodzę na zewnątrz. Pogoda jest dosyć ponura, a przy białym śniegu kolor nabiera wyrazistości..miny ludzi genialne (:

Dzisiaj będę myć włosy aby pozbyć się resztek ze skalpu głowy i trochę go "uspokoić". Zaktualizuję jutro zdjęcie jak wygląda, czy się zmienił.


Zdjęcia (jak widać są ze snapchata):


Włosy w trakcie rozjaśniania

Po rozjaśnianiu

Zdjęcie robione dzisiaj przy naturalnym świetle

Również z dzisiaj natomiast przy pomocy flesza

Rozjaśniacz po lewej, zaś farba po prawej

Farba po rozmieszaniu, która "stała" jakieś 10 min. Nabrała pięknego koloru.

Czuję, że z każdym dniem moja miłość do tego koloru będzie wzrastać. Na bieżąco (może co tydzień) będę dodawać zdjęcia jak aktualnie kolor się prezentuje.

Dzisiaj dodam prawdopodobnie jeszcze tutoriale makijażowe (:
Pozdrawiam~


Ps. Mam nadzieję, że to będzie ostatnia zmiana w nazwie bloga. 


AKTUALIZACJA:
Nie widziałam sensu we wstawieniu zdjęcia dnia następnego po farbowaniu gdyż kolor praktycznie nie uległ zmianie. Natomiast przy drugim jak i czwartym myciu widać zmiany:


Po drugim myciu



Po czwartym myciu, zdjęcie robione dzisiaj 09.02.2015

Jak widać kolor uległ wyblaknięciu - czego nie można było uniknąć - ale nadal kocham go nad życie.
Prawdopodobnie w przyszłym tygodniu będę go odnawiać (:

Pozdrawiam~


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz