Styl..co to tak właściwie? Nie będę szukać definicji w słownikach, wikipedii czy w innych źródłach "wiedzy". Napiszę to co sama myślę na temat tego słowa. Styl to dla mnie sposób odzwierciedlenia własnej osobowości, własnego charakteru. Co mam przez to na myśli? Zapewne nieraz mając lepszy dzień, bardziej przykładaliście się do ubioru, może też wtedy pojawiały się u was kolorowe ubrania, zaś będąc w stanie melancholii czy po prostu totalnej niechęci do życia (#emo) ubieraliście się na czarno czy bardziej stonowanie (szarości itp). Mogę się mylić, aczkolwiek takie odnoszę wrażenie po ludziach między którymi się obracam. Styl to dla mnie również w pewien sposób styl bycia. Różne mamy subkultury: goty, punki, metalowcy, "emo" itp. Odwzorowuje to naszą mentalność, często też to czego słuchamy.
Jak ja się ubieram?
W ciemne kolory. Krótko i zwięźle. Nie lubię jaskrawych, piżdżących po oczach barw (w przeciwieństwie do mojej rodzicielki). Wolę być ubrana na czarno i odbierana jako wiecznie nieszczęśliwa z życia dziewczynka, niżeli jako chodząca tęcza po mieście. Nie noszę cały czas czarnego...wait...noszę, ale też zdarza mi się bordo czy szary. Po prostu tak mi się podoba i już.
Dlaczego takie kolory?
O dziwo nie dlatego, ze słucham alternatywnego rocka (bo też słucham kpopu gdzie raczej kolory to codzienność), ale też dlatego, że lubię style takie, a nie inne oraz głównie biorąc pod uwagę mój charakter nie pasują do mnie jasne kolory (nie oznacza to, że jestem chodzącym przymułem). Nieraz próbowałam się jakoś przekonać do tych kolorowych ciuszków, ale jak widać, na marne.
Co powinniśmy wziąć pod uwagę szukając swojego stylu?
To dobre pytanie. Ogólnie "ten" styl powinien przyjść do nas z biegiem czasu. Kiedyś ubierałam się na kolorowo, ale to się zmieniło. Również ważnym aspektem jest to w czym czujemy się swojo, jak prawdziwi my. Ktoś może chcieć ubierać się w krótkie spódniczki, dekolty itp. i czuć się bardzo dobrze i pewnie siebie, gdy ktoś będzie wolał chodzić zapięty od szyi po kostki - jak kto woli. Tutaj też ważna jest tolerancja, ale nie o tym. Pamiętajcie, nie kreujcie się na innych. Wiem, ze teraz jest moda na swagów i hipsterów, ale to przeminie... poza tym każdy wygląda TAK SAMO. Kierujcie się swoim tokiem myślenia.
Tolerancja jest również ważna. Nie szufladkujmy się..mam to na myśli, iż ubierając się na kolorowo nie bądźcie nastawieni źle do osób wolących stonowane kolory bo "pewnie się tnie i je koty". Gosh...w takim razie muszę się spalić na stosie.
Bądźcie sobą, pokażcie ludziom to co chcecie (ale w nieprzekraczający moralności sposób).
Styl jest pojęciem względnym bo tak naprawdę to co mamy w sobie jest najważniejsze i to ludzie w nas polubią.
Nie wiem czy nie wyszło z tego masło maślane, ale mam nadzieję, ze choć trochę sensu jest.
Pozdrawiam~
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz