sobota, 17 stycznia 2015

Dlaczego usunęłam posty + recenzja butów.


Posty zostały usunięte ponieważ, szczerze mówiąc, wstydzę się tego jak kiedyś pisałam. Minęło "trochę" czasu od ostatniego posta i zdążyłam "dojrzeć" pod względem pisemnym. Po co mam udawać na blogu osobę, którą nie jestem? To chyba pytanie retoryczne. W każdym razie, od tej notki (w sumie poprzedniej) postanowiłam pisać o czymś co naprawdę mnie interesuje, o czym mam pojęcie. Styl pisania nie będzie przesłodzony, będzie dopasowany do mojej osobowości. Mam nadzieję, ze to nikomu nie będzie przeszkadzać.


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~




Buty to chyba rzecz, której nie można sobie odmówić, prawda? Zwłaszcza gdy jest się kobietą. Tak mówią. Szczerze, nigdy nie miałam jakiejś szczególnej obsesji na punkcie butów, spodobały mi się - kupiłam, nie spodobały - odłożyłam. Oczywiście ważną role gra u mnie również cena. Nie lubię wydawać dużej ilości pieniędzy na coś co wiem, ze i tak mi się nie przyda, albo zostanie użyte raz czy dwa. 

Przy kupnie, a raczej odkupywaniu tych butów ważnym aspektem była dla mnie właśnie oryginalność oraz wyrażenie mojego stylu. Zauważyłam, że ogólnie buty na podobnym obcasie robią wielką furorę wśród tzw. "hipsterów" czy "swagów". Co ja o tym sądzę? A no tyle, że trzeba się popisać przed znajomymi, czyż nie? Pozerstwo aż razi.
 
Ja w tym butach się zakochałam bo już niejednokrotnie widziałam takowe (bądź podobne) na nogach pastel gothek czy nu gothek (a jak wiadomo, interesuję się tymi stylami). Nie obchodziło mnie czy inni będą mi zazdrościć, obgadywać czy cokolwiek innego związanego z cebulactwem, bez względu na wszystko chciałam uzupełnić swoją garderobę tymi cudeńkami. 



Jak widać na zdjęciu, buty mają dość duży i gruby obcas oraz są na lekkiej platformie. Są baaaardzo wygodne, praktycznie nie czuć, że ma się je na nogach. Można w nich spokojnie skakać, tańczyć. 
Ja akurat posiadam rozmiar 39 bo taki zakupiła moja koleżanka, która z przyczyn zdrowotnych  chciała je odsprzedać (miała je na nogach zaledwie raz btw) bo po prostu zalegałyby w jej kącie/szafie. 
Z tego co wiem i widziałam na stronie oficjalnej H&M to właśnie z tego sklepu pochodzą. Normalnie kosztują +/- 140zł. Mi udało się je kupić za 100, więc to było dla mnie baaardzo korzystne, zwłaszcza, ze na internecie można je znaleźć za 200zł+. 

Nie wiem czy są dalej dostępne, wiadomo mi, że nie. Również ich szukałam u mnie w H&M, ale nie znalazłam. Może w większych centrach handlowych będą. 


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~


Podsumowując: zaczynam znowu udzielać się na blogu, tym razem w innym wcieleniu (chociaż czy ja wiem...). Buty tego typu polecam, ale rozważcie czy chodzi o tzw. "szpan" na mieście/przed znajomymi, czy może o waszą osobowość czy wasz styl. To naprawdę ważne kwestie. 

Do usłyszenia w kolejnych postach (((: 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz